Znaczenie eksperymentu w zabawie – naturalne strategie uczenia się dzieci

Znaczenie eksperymentu w zabawie – naturalne strategie uczenia się dzieci

Spontaniczne zabawy małych dzieci zawsze zawierają w sobie znamiona eksperymentu naukowego. Dzieci zwykle są całkowicie pochłonięte zabawą – wykorzystują w jej trakcie typowe zabawki lub inne atrakcyjne dla nich przedmioty; w zabawie nadają rzeczom swoiste znaczenie, co wynika z ich dotychczasowych doświadczeń, wniosków płynących z porównywania i przekształcania informacji.

Podejmowanie się różnych czynności w zabawie nie zawsze nastawione jest na konkretny cel, zdobywanie wiedzy czy umiejętności, np. zabawa koparką jest najczęściej jedynym zamiarem dziecka, ale okazuje się, że w tej trakcie malec odkrywa nową funkcję samej zabawy i nowe zastosowanie koparki. Dzieci w czasie zabawy w sposób dowolny – czasami naśladowczy, a czasami innowacyjny – rozwijają zabawę w ciąg zależnych czynności ruchowych, konstrukcyjnych, a także intelektualnych. Wykorzystują natychmiast swoje małe odkrycia w kolejnych czynnościach.

Zabawa jest atrakcyjna, ponieważ dzieci lubią samą czynność zabawy, kochają też indywidualne doznania, które towarzyszą im w tym czasie – dlatego tak trudno osobie dorosłej oderwać dziecko od zabawy. Realizuje się ona bowiem w pełnej integracji pomiędzy aktami poznawczymi a doznaniami uczuciowymi dzieci. To właśnie eksperyment najbardziej fascynuje i uwodzi, ponieważ wywołuje radość, a jest to niezwykle pożądany stan emocjonalny dziecka, zapewniający optymalne warunki uczenia się.

W 1992 roku polski pedagog, profesor Ryszard Więckowski, przedstawił podstawę naukową uczenia się dzieci, tzw. poznawczą teorię rozwijającego się dziecka. Po długoletnich badaniach sformułował trzy strategie uczenia się. Przedstawił je jako paradygmaty, które powinniśmy wziąć pod uwagę, tworząc techniki i metody pracy z dziećmi. Uważał, że na tzw. naturalnym sposobie uczenia się dziecka powinniśmy oprzeć wszelkie działania edukacyjne, począwszy od przedszkola przez edukację bardziej formalną w klasach I–III.

Strategia percepcyjno-odtwórcza

Pojawia się we wczesnym dzieciństwie i całkowicie wypełnia aktywność dziecka. Strategia ta kojarzy się z mechanizmem naśladowania przez dzieci krok po kroku czynności, które wykonują osoby dorosłe. Jeśli obok trzylatka usiądzie nauczyciel, który uderza małą piłką o swoje kolano, dziecko natychmiast będzie chciało robić to samo.

Zrozumienie przez rodziców i nauczycieli faktu, że we wczesnym dzieciństwie strategia ta ma podstawowe znaczenie w procesie uczenia się, jest niezmiernie ważne, ponieważ dziecko na tym etapie nie odróżnia jeszcze, które naśladowane czynności są dobre, a które złe, pożądane lub niepożądane dla jego rozwoju. Chłonie jak gąbka wszystko, ponieważ proces ten dostarcza mu radości, stymuluje wyobraźnię i daje możliwość eksperymentowania.

W wyniku eksperymentowania i powtarzania zachowań odtwórczych już najmłodszy przedszkolak potrafi wykorzystać spór o pierwszeństwo zabawy ulubioną zabawką do użycia słów niekoniecznie pożądanych społecznie, aby sprawdzić, czy dzięki temu uda mu się odebrać zabawkę. Brak szybkiej interwencji osób dorosłych i jednoznacznego wytyczenia granic rodzi łańcuch niepożądanych sytuacji wpływających destrukcyjnie na system wychowawczy.

Strategia percepcyjno-odtwórcza dotyczy zatem procesu uczenia się dziecka i rozwoju w każdym obszarze: poznawczym, społecznym, emocjonalnym i fizycznym. Nasza milcząca zgoda na użycie niecenzuralnego słowa w celu zdobycia zabawki zostanie zrozumiana jako przyzwolenie. Dziecko uzna wówczas, że tak może robić, utrwali pamięć o tej sytuacji jako coś przyjemnego i będzie powtarzało swoje zachowanie. Nie bez powodu profesor Więckowski w nazwie strategii użył słowa wskazującego na znaczenie procesów percepcji. Dzieci widzą i słyszą wszystko – i to od nas, dorosłych, zależy, na co patrzą i czego słuchają.

Strategia percepcyjno-odtwórcza ma największe znaczenie w okresie wczesnego dzieciństwa. Jednak jest wykorzystywana również w kolejnych etapach edukacji. Im dziecko jest starsze, naturalnie pojawiają się nowe strategie, które mają większe znaczenie. Uczenie „po śladzie” powinno się zatem stać strategią uzupełniającą lub wspierającą.

Dziecko w strategii percepcyjno-odtwórczej przyjmuje informacje od nauczyciela, uczy się po śladzie, według wzoru lub podanych instrukcji. Ta strategia charakterystyczna jest dla tradycji przekazywania wiedzy – cechuję ją ogólna bierność uczniów i brak ruchu. Najczęściej spotykaną przy tej strategii uczenia formą aktywności uczniów jest: słuchanie, pisanie, odpowiadanie na pytania.

Strategia percepcyjno-wyjaśniająca

Pojawia się w momencie, gdy dziecko zaczyna zadawać dużo pytań. To bardzo ważny moment dla dziecka, bardzo trudny dla dorosłych, którzy zajęci swoimi sprawami nie zawsze znajdują czas na rozmowę.

Ten sposób uczenia się jest charakterystyczny dla najstarszych przedszkolaków. Bawią się i pytają, znów się bawią i pytają, oczekując od nauczyciela wyjaśnienia. W głowie dziecka pojawiają się na tym etapie już konkretne oczekiwania poznawcze. Jakakolwiek próba niereagowania na pytania lub ich blokowania jest zachowaniem nieodpowiedzialnym. Jeżeli chcemy prawidłowo stymulować rozwój mowy i myślenia dziecka, to podwaliny tego procesu budujemy właśnie wtedy. Powinniśmy się cieszyć, że dzieci pytają, i chętnie z nimi rozmawiać. Podsuwanie dziecku tabletu czy włączanie bajki blokują realizację tej strategii. Dziecko przestaje zadawać pytania, a więc nie uczestniczy w procesie eksperymentowania w celu samodzielnego pogłębiania wiedzy. Staje się jedynie odbiorcą informacji, z których nie zbuduje kolejnego narzędzia, pozwalającego mu się rozwijać.

Strategia percepcyjno-wyjaśniająca wprowadza dziecko w świat intelektualnych poszukiwań, tworzy autentyczne relacje pomiędzy nim i dorosłymi, uświadamia, że każdemu potrzebny jest kontakt z drugim człowiekiem, a nie z elektroniczną zabawką.

Strategią tą naturalnie posługują się dzieci jeszcze na początku edukacji szkolnej. Powinna być ona wykorzystywana przez nauczycieli przedszkoli i klas pierwszych do momentu, aż mały naukowiec odkryje, że pytanie może postawić również samo sobie lub koledze, a nie tylko dorosłemu.

Poprzez badanie, eksperymentowanie, przekształcanie i przetwarzanie informacji dzieci będą w stanie same znaleźć odpowiedzi na swoje pytania. Właśnie te mechanizmy dowodzą, że dziecko weszło w kolejną naturalną strategię uczenia się, która powinna być wiodącą w edukacji wczesnoszkolnej. Strategię tę zaczynamy obserwować już w zabawach dzieci sześcioletnich, jednak najpełniej uwidacznia się ona w aktywności dzieci starszych. To strategia percepcyjno-innowacyjna. Nie jest oczywiście regułą, że wszystkie dzieci sześcioletnie wykazują tę strategię uczenia się. Także i młodszy przedszkolak o dużej wyobraźni staje się kreatorem zabaw i innowatorem, szczególnie podczas zajęć samodzielnych, niekierowanych przez nauczyciela.

Dziecko w strategii percepcyjno –wyjaśniającej podejmuje się bardziej złożonych form aktywności. Zadaje pytania nauczycielowi, a nauczyciel przystosowuje wyjaśnianie do jego możliwości percepcyjnych.

 Strategia percepcyjno-innowacyjna

W procesie uczenia się dziecko powinno stopniowo stawać się innowatorem. Takie zachowanie, przejawiane w grupie, świadczy o dużych sukcesach dziecka i indywidualnej ścieżce rozwoju. Dzięki ekspresji twórczej przedszkolak podejmuje działania eksperymentalne. Dziecko kończące ostatni rok wychowania przedszkolnego wykorzystuje swoje doświadczenia i nie wystarcza mu już wykonanie danej czynności według poleceń nauczyciela; pragnie mieć rzeczywiste poczucie sprawstwa, być twórcą, którego indywidualność dostrzegana jest przez grupę z uwagi na utworzone dzieła. Jak mawiał profesor Więckowski, każde dziecko, „ujmując całościowo rzeczywistość, odczuwa potrzebę wyrażania swoich doznań, przeżyć za pomocą znaków. Są to znaki języka mówionego, stosunków wielkościowych, geometrycznych, ilościowych, technik plastycznych, ekspresji ruchowej, muzycznej ”. Tworzy zatem innowacje, własne pomysły – jeśli zostaną one uchwycone przez nauczyciela, pozwolą na nietuzinkowy, aktywizujący styl pracy z grupą uczniów. Strategia percepcyjno-innowacyjna to złożony paradygmat edukacyjny, który zaadoptowany do formalnej edukacji dzieci tworzy zasady budowy tzw. aktywizujących metod pracy z uczniem. Aby dobrze przyjrzeć się tej strategii, warto posłużyć się diagramem, przedstawiającym mechanizmy zachodzące w procesie uczenia się strategią percepcyjno-innowacyjną.

Źródło: pracownia.origami.org.pl

W odniesieniu do niesformalizowanej edukacji strategia ta jest codziennym doświadczeniem dzieci – tak bawią się w gronie rodziny, kolegów, na podwórku. Strategia percepcyjno-innowacyjna, która powinna być wiodąca dla edukacji wczesnoszkolnej (uzupełniana strategiami percepcyjno-odtwórczą i percepcyjno-wyjaśniającą), nie znajduje niestety nadal odbicia w technikach i metodach pracy dzieci na poziomie szkolnym. Sytuacja ta jest wynikiem „wyrzucenia” eksperymentu z wczesnej edukacji i zastąpienia go sformalizowaną edukacją na bazie podręcznika. Rezygnacja z eksperymentu pozbawia dziecko radości odkrywania; szkolna edukacja staje się monotonna, odtwórcza i mało emocjonująca.

Dziecko w strategii percepcyjno-innowacyjnej przyjmuje, przekształca i tworzy nowe informacje. Konstruuje wiedzę indywidualnie rozbudowując swoje struktury poznawcze. Nauczyciel w tej strategii jest odpowiedzialny za organizację procesu uczenia się dziecka, czyli stworzenie odpowiedniego środowiska uczenia się, a nie za przekazywanie wiedzy.

Sformułowane przez profesora Więckowskiego naturalne strategie uczenia się dzieci powinny stać się podstawą do myślenia o współczesnej edukacji. Obecnie za bardzo skupia się ona na narzędziach uczenia, które źle wykorzystane mogą zaburzyć naturalną drogę zdobywania wiedzy. Celem edukacji jest ukształtowanie osobowości młodego człowieka. Wszelkie próby przyspieszania lub spowolniania naturalnego procesu poznawczego skutkują deprawacją samego systemu kształcenia.

Eksperyment jest dla dziecka przestrzenią indywidualnej aktywności, prowadzącej do zbudowania adekwatnego dla jego natury stylu uczenia się w przyszłości. Powinien zatem stać się obowiązkową formą aktywności, z którą dziecko spotka się w przedszkolu i w szkole.

Dorota Dziamska – pedagog, autorka systemu EPR (Edukacja przez ruch). Prowadzi Pracownię Pedagogiczną im. Ryszarda Więckowskiego, uczestniczy w pracach głównej grupy ekspertów ds. zmiany systemu edukacji przez Ministerstwo Edukacji Narodowej.

 Źródła: